Przejdź do głównej zawartości

Posty

Maskirowka, totalna głupota, czy hiper nieodpowiedzialność.

  Przyznam, że jestem zdruzgotana, oszołomiona, przerażona. Nie oczekujcie zatem, szanowni Czytelnicy, ode mnie merytoryki. Trzech premierów państw NATO i jeden na dokładkę Kaczyński postanowili odwiedzić prezydenta Ukrainy w Kijowie. W Kijowie, na który lecą bomby i rakiety. W Kijowie, który według coraz bardziej nasilających się ostrzeżeń wywiadu choćby amerykańskiego, który na razie nie pomylił się ani na jotę w swych szacunkach, jest narażony na atak bronią chemiczną. W takich warunkach trzech „nieustraszonych” plus dostawka postanawiają sobie urządzić happening wyborczy. Kosztem bezpieczeństwa prezydenta Żełeńskiego. Wiemy już, że wbrew temu, co próbował sugerować Dworczyk nie jest to oficjalna delegacja ani Rady Europy, ani Komisji Europejskiej, choć na szefów tychże instytucji próbował powoływać się Michał Dworczyk. Z niektórych doniesień wynika, że jest jeszcze gorzej, albowiem politycy EU są wściekli na tę samowolkę. Samowolkę, którą według informacji jakie się...

HISTERIA

    Od około 20 sierpnia br. Polacy zostali skonfrontowani z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej. PiS próbuje ponownie wykorzystać sprawę uchodźców, by zyskać. Ponownie próbuje poszczuć na łatwy cel – obcych. Dlaczego łatwy? Bo bazuje tu na nacjonalizmie, islamofobii, ksenofobii i tego typu wsobnościach. Pozwala dać upust nie tylko nienawiści części społeczeństwa polskiego, ale chce wyzwolić strach wśród tych, którzy nie poddają się samej nienawiści. To coś na czym się opiera od lat i tylko zmienia cel napuszczania. W sześć lat zderzyliśmy się ze zmasowanym szczuciem na: LGBT, gender, Ukraińców, Niemców, lekarzy rezydentów, kobiety z protestów pod auspicjami Strajku Kobiet, niepełnosprawnych, nauczycieli, Źydów, Unię Europejską oraz oczywiście uchodźców. (Jakoś tylko Rosja jest dosyć niemrawo atakowana przez PiS i jego pomioty) Prócz wzmożenia nienawiści i wywołania strachu PiS chce pozwolić niektórym podatnym, albo głupcom, odreagowanie na uchodźcach własnych fr...

Rzecznik Umiłowany

  Po wysłuchaniu w „Sprawdzam” u redaktora Skórzyńskiego pisowskiego kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich, czynnego posła partii PiS, Bartłomieja Wróblewskiego garść refleksji i... wspomnień. Gdyby nie wyjątkowa bezczelność i zakłamanie Wróblewskiego, to śmieszyłaby poza, jaką przybrał, by dostać stołek: robienie z siebie nagle otwartego i obiecującego złote góry. Jedynie wyjątkowy głupiec mógłby uwierzyć w przemianę fundamentalisty i kogoś, kto od szcześciu lat, jako pisowski aparatczyk aktywnie niszczy ustrój RP.   Warto przypomnieć, że wepchanie Wróblewskiego na stołek RPO to nie jest wiosenny pomysł. On pojawił się już na jesieni, gdy atrapa Przyłębskiej na wniosek Wróblewskiego wyprowadziła w pandemii tysiące kobiet i mężczyzn na ulice nie tylko dużych miast, ale i malutkich miasteczek. Przestraszony Kaczyński wtedy się cofnął, ale nie zmienia to faktu, że jedynie w zdegenerowanym i przepełnionym nienawiścią do ludzi umyśle mógł powstać pomył, by czołowego anim...

Refleksji garść w kwestii przemocy religijnych fundamentalistów i próbie wypowiedzenia przez nich konwencji antyprzemocowej.

  Oglądnęłam właśnie „Kropkę nad i”, gośćmi byli Barbara Nowacka i Michał Woś. Jeden z poruszonych tematów to wypowiedzenie konwencji antyprzemocowej, zwanej stambulską, do której prą i Solidarna Polska Ziobry oraz Wosia, i fanatycy z Ordo Iuris, i radykałowie PiS.   Woś oczywiście zasłonił się bełkotem o gender. Choć na pytanie: „co to jest gender?” nie odpowiedział. Dlaczego? Ano dlatego, że słowo „gender”, którego większość nieobytego suwerena nie rozumienie,   doskonale nadaje się do budowania stanu zagrożenia. „Gdy rozum śpi, budzą się demony”.  O co jednak naprawdę chodzi tym wszystkim prawicowym zamordystom? Chodzi o ten zapis w konwencji: „Strony gwarantują, że kultura, zwyczaje, religia, tradycja czy tzw. „honor” nie będą uznawane za usprawiedliwienie dla wszelkich aktów przemocy objętych zakresem niniejszej konwencji”.   To nie „gender”, na który próbują zwalać „winę” jest clou, tylko ten zapis, a my próbując tłumaczyć, że konwencja nie...